Facet prawie naturalny

Facet prawie naturalny

Kobiety wiedzą lepiej

W powszechnej opinii panuje przekonanie, że na kosmetykach najlepiej znają się kobiety. I jest to w sumie dość prawdziwe przekonanie, choć można by się zastanawiać, kto w takim razie najlepiej zna się na kosmetykach dla mężczyzn. Nie zdziwiłbym się, jednak gdyby okazało się, że nadal są to kobiety. W końcu to one potrafią nazwać większość składników, określić nuty zapachowe i z dużym znawstwem dobrać odpowiedni zapach do klienta.


Dlatego, gdy dowiedziałem się, że będę pisał regularnie felietony poświęcone kosmetykom Full Mellow, które dodatkowo mam testować na sobie, poczułem się przez chwilę niepewnie. Ale tylko przez chwilę. W końcu nie będzie to przecież pierwszy raz, kiedy ich używam. Ba, nawet nie drugi! Mogę więc chyba podzielić się już jakimiś przemyśleniami. Mam tylko nadzieję, że zostaną mi wybaczone jakieś ewentualne pomyłki. Jeżeli np. pomylę szampon z szampanem... Nie, tak źle chyba nie będzie.

Prawie naturalny


Cykl będzie się nazywał „Facet prawie naturalny”. Już widzę to pytanie: „Dlaczego prawie?”. Można by to wytłumaczyć w ten sposób, że nie biegam z łukiem za zwierzyną po lasach, ani nie żywię się wyłącznie korzonkami. W XXI wieku bardzo trudno być w 100% naturalnym więc nie ma co oszukiwać.


Ale prawdziwy powód jest zupełnie inny. Kosmetyki Full Mellow zawierają w sobie dużo naturalnych składników, ale też nie 100%. Dzięki temu w ogóle nadają się do użytku. Jeżeli ktoś nam wmawia, że w tej branży możliwe jest dziś uzyskanie w 100% naturalnego produktu, to w najlepszym przypadku się myli.


Dodatki, które powodują, że kosmetyki mają odpowiednią konsystencję i dają pożądane efekty, muszą być oczywiście jak najwyższej jakości. Jednak przeglądając opinie o Full Mellow, możemy pozbyć się wszelkich wątpliwości. To w pełni profesjonalna marka, ale mimo zawodowstwa wciąż produkowana nie tylko z pomysłem, ale i z sercem.

Czego się spodziewam?

Nie ukrywam, że po przygodzie z Full Mellow spodziewam się samych pozytywnych doznań. Wprawdzie to trochę jak skok na główkę do basenu, ale przynajmniej mogę stwierdzić, że sprawdziłem, czy jest w nim woda. Poczytałem nieco o tych kosmetykach i wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z produktami, które warto będzie przetestować.


Tym, co obudziło moje zaufanie, jest przede wszystkim bardzo indywidualne podejście do każdego z produktów. Prawdopodobnie wiąże się to z pietyzmem, z jakim dobierane są poszczególne składniki. Z opinii klientów wynika, że słowem kluczowym jest tu „jakość”. Odpowiednio dobrane, wysokiej jakości składniki, przekładają się na dobrą ocenę ostateczną produktów. Liczę więc, że moja ocena efektów, jakie powodują kosmetyki Full Mellow, również będzie należała do tych pozytywnych.


Z ostateczną oceną trzeba się jednak trochę wstrzymać. W miarę jak będę testował te produkty, pojawią się możliwości dokładniejszej oceny. Już teraz mogę zapewnić, że moje wpisy będą w pełni subiektywne. Nie zamierzam oszczędzać tych produktów, tylko dlatego, że są wegańskie lub mają mniejszy dodatek cukru niż podobne wyroby kosmetyczne innych producentów.


To ważne, ale najważniejszy jest i pozostaje efekt.


Rafał.